Dzisiaj mały fragment przygotowań do ślubu Moniki i Karola. Razem z kolegą
Rafałem, operatorem kamery z Olsztyna pracowaliśmy robiąc i kręcąc najlepsze kadry z tego dnia.
Całość uroczystości odbywała się w Węgorzewie, gdzie Monika zaprosiła nas najpierw do swojej kosmetyczki i fryzjera.
Po wizycie w gabinecie piękności przenieśliśmy się na chwilę do Karola, a potem znowu sprawdziliśmy co słychać u przygotowującej się Moniki. Słoneczna pogoda sprzyjała wycieczkom. Przy okazji - wstyd się przyznać jako, że jestem rodowitym Kętrzyniakiem - odkryłem jak ładne są okolice Węgorzewa. Można powiedzieć, dopiero. Tak się zawsze składało, że to Giżycko i Mrągowo bardziej przyciągały do siebie, a ja zazwyczaj dojeżdżałem w swoich letnich wyjazdach tylko do Trygortu, nad jezioro Mamry. Tego lata spróbuję to nadrobić :)
Ten słoneczny i sympatyczny ślub był początkiem morderczych dwóch tygodni pełnych reportażu, zapełniania kart, pokonywania kilometrów i rozładowywania baterii. Lekko licząc mój dysk "wzbogacił się" o ok 100 GB materiału.
Na szczęście na powierzchni skutecznie utrzymuje zadowolenie z efektu finalnego. Uf..
A teraz zdjęcia z przygotowań, głównie Panny Młodej:
Jednozdjęciowa zapowiedź reportażu i sesji Moniki i Karola.
Jak zwykle wkrótce więcej zdjęć.
p.s. Nie, oni nie sÄ… wklejeni :)
Ten niezwykle miły chrzest to był początek pracy z fotografią w tym sezonie. Już wkrótce czeka mnie 5 reportaży w 2 tygodnie. Póki co jeszcze nie w wirze gorączki sezonowej, dlatego blog jeszcze trochę śpi snem zimowym...
Kolejna mini porcja: