Strona główna
O mnie
Galerie
Oferta
Oferta
Kontakt
2010 | Wrzesień (1) | Sierpień (1) | Lipiec (1) | Czerwiec (3) | Maj (4) | Kwiecień (6) | Marzec (1) | Styczeń (1)

2009 | Grudzień (2) | Listopad (4) | Październik (5) | Wrzesień (4) | Sierpień (5) | Lipiec (4) | Czerwiec (5) | Maj (6) | Kwiecień (4) | Marzec (2) | Luty (1) | Styczeń (1)

2008 | Grudzień (2)

Sesja dla www.limuzyny.ketrzyn.pl  2010-01-18
Długa i nudna przerwa zimowa, ale w sen zimowy nie zapadam; mam kilka prac zarówno do zrobienia jak i ukończenia. Dzisiaj zaprezentuję coś związanego ze ślubami ale niezbyt typowego.
Tuż przed końcem roku miałem przyjemność fotografować limuzynę, dla www.limuzyny.ketrzyn.pl.
W roli głównej wystąpił elegancki Lincoln Towncar.
Co tu dużo mówić - samochód robi wrażenie, tak samo jak i jego potężny ponad pięciolitrowy silnik, który podczas fotografowania w ostatniej lokacji rozpuścił pod sobą niezły kawał ubitego śniegu.
Limuzyna jest średniej długości co mi się bardzo spodobało. Osobiście nie podobają mi się mega długie pojazdy - tutaj mieści się spokojnie 7 pasażerów, a mimo to limuzyna nie wygląda jak biały jamnik :/

Na sfotografowanie czeka jeszcze Chevrolet Corvette, która ponoć też jest do wynajęcia. Na pewno ten bolid robi piorunujące wrażenie pod kościołem, może uda mi się kiedyś zrobić sesję i tego pojazdu.

Bardzo lubię takie nietypowe zlecenia. Swego czasu robiłem zdjęcia narzeczeńskie i fotografie obiektów - dużo zabawy, a efekty - super :)
Tak więc jeśli chcecie mieć naprawdę porządnie wykonane zdjęcia to wiecie gdzie mnie szukać. Mój kolejny target to headshoty.












Zamiast życzeÅ„  2009-12-22
Nie będę was zanudzał kolejną porcją życzeń, pewnie już dostaliście ich pełno.

Powiem natomiast o Świętym Mikołaju, który po raz kolejny udowodnił, że istnieje. Kręcił się w pobliżu Matarni w zeszły piątek. Miałem szczęście dostać od niego prezent, w postaci odśnieżonego samochodu.

Dzięki Święty Mikołaju :)

Matarnia, 18.12.2009, godzina 17:40.







Drugie życie fotografa  2009-12-12
Sezon ślubny oficjalnie się zakończył, nie ma żadnych kolejek, ostatnia praca oddana w dniu wczorajszym. Cieszę się, że ten rok minął bez większych zgrzytów.
Mogę pozwolić już sobie na nieco dłuższe wpisy.

Na jednym z profesjonalnych for fotograficznych natknąłem się na stronę z cytatem:

"Więc jesteś fotografem ?"
"Tak, jestem. Bardzo to lubiÄ™"
"Nie dziwię się. Masz super robotę. To musi być wspaniałe pracować jeden dzień w tygodniu".

Pewnie część fotografów spotkała się z podobną wymianą zdań, pewnie część osób twierdzi, że to tak właśnie wygląda.
Nie dziwię się, że może panować takie przekonanie, bo sam tak kiedyś myślałem. W końcu statystyczna osoba widzi fotografa tylko kilka godzin na ślubie, potem na przyjęciu, z którego i tak fotograf znika najwcześniej.
Fotograf oddaje zdjęcia po jakimś czasie (najczęściej po zbyt długim:), zgarnie wynagrodzenie i znika.

Gdybym nie lubił fotografować, to pewnie bym tego nie robił, ale trzeba wiedzieć, że sama pasja fotografowania obudowana jest wieloma zadaniami, które nie występują w typowej pracy od 8 do 16.

Czas pracy fotografa składa się zazwyczaj z części rejestracyjnej (od przygotowań, godzina 10:00 do końca oczepin, ok 01:00. W międzyczasie jest plener 2-3h z asystentką, błogosławieństwo, ślub, wesele i dojazdy, często dalekie.

Lekko licząc macie człowieka wynajętego na 15h w samym dniu ślubu. To nawet na mnie robi wrażenie :)

Ok, to już zdjęcia mamy, ~24 gigabajty drogocennych niepowtarzalnych plików na drogocennych kartach wieziemy do domu.

Kolejne etapy to selekcja, obróbka i projekty różnorodnych elementów pakietu. Nie będę zdradzał wszystkich tajników, więc powiem tylko, że trwa to min. 1,5 tygodnia. Trzeba też dopilnować zamówień u kontrahentów, wysyłać reklamacje gdy otrzymany produkt nie spełnia normy (liniowość jakości labów bywa różna). Czas produkcji i wysyłki produktów końcowych zazwyczaj nie jest krótszy niż 14 dni.

W międzyczasie spotkania z klientami i kolejne sesje, reportaże, do tego wszelkiego rodzaju wymiana informacji z kolegami po fachu.

Sporo tego, a w szczycie sezonu kolejka oczekujących się wydłuża.

Czemu to piszę? Te informacje możliwe, że nie są wielkim odkryciem dla części z was, ale warto je mieć w świadomości zadając pytanie "czemu tak długo", a może i czasem "drogo"?

Rozwinięciem tego wpisu niech będzie opis na stronie http://www.ispwp.com/the-secret-life-of-wedding-photographers.html który to skłonił mnie do stworzenia tego wpisu.

ReasumujÄ…c, nie jest lekko ale i tak to lubiÄ™ :)



2010 | Wrzesień (1) | Sierpień (1) | Lipiec (1) | Czerwiec (3) | Maj (4) | Kwiecień (6) | Marzec (1) | Styczeń (1) |

2009 | Grudzień (2) | Listopad (4) | Październik (5) | Wrzesień (4) | Sierpień (5) | Lipiec (4) | Czerwiec (5) | Maj (6) | Kwiecień (4) | Marzec (2) | Luty (1) | Styczeń (1) |

2008 | Grudzień (2) |







  © 2008 - 2009 Karol KÄ™pka   
  Kopiowanie zdjęć bez zgody autora zabronione. JeÅ›li chcesz użyć zdjÄ™cia z tej strony skontaktuj siÄ™ ze mnÄ… w celu ustalenia formy udostÄ™pnienia fotografii.