Strona główna
O mnie
Galerie
Oferta
Oferta
Kontakt
2011 | Lipiec (1) | Czerwiec (2)

2010 | Grudzień (1) | Wrzesień (5) | Sierpień (1) | Lipiec (1) | Czerwiec (3) | Maj (4) | Kwiecień (6) | Marzec (1) | Styczeń (1)

2009 | Grudzień (2) | Listopad (4) | Październik (5) | Wrzesień (4) | Sierpień (5) | Lipiec (4) | Czerwiec (5) | Maj (6) | Kwiecień (4) | Marzec (2) | Luty (1) | Styczeń (1)

2008 | Grudzień (2)

Ania & Łukasz, początek pleneru  2009-09-10
Uciekając od kropel deszczu, chowając się pod drzewami i wyczekując na chwilę słońca - tak spędziliśmy plener, na który specjalnie do trójmiasta przyjechali Ania z Łukaszem. Aura nam była jednak nie straszna, bo i już dawno po ślubie i stroje własne; można się już było rozluźnić.
Łukasz jako znawca tematu fotografii stwierdził, że zazwyczaj woli być po tej drugiej stronie obiektywu. Całkowicie go rozumiem, ale na każdego fotografa przychodzi taki czas, że sam musi stać się modelem :)

Dzisiaj kilka zdjęć z pierwszej części pleneru.


P.S. Każdy może mieć taki plener, wystarczy zamówić termin :).





















Mariola, Marcin i Ewa Braun  2009-09-01
Mariola i niejaki Marcin znany jako "Długi", ukrywający się również pod postacią sobowtóra Mariusza Max Kolonko powiedzieli sobie w zeszłą sobotę sakramentalne "tak". Akurat tego dnia, złośliwie lało mimo, że w piątek i niedzielę można było się smażyć na plaży. Deszczowy plener, deszczowy ślub i deszczowe wesele nie zdołało ich powstrzymać. Może była to też zasługa 150 amerykańskich Marines, którzy przeczesywali każdy centymetr wokół kościoła?.

Plenerowe popołudnie spędziliśmy w salonach Księżycowego Dworku w okolicach Gierłoży . Gierłoż jak wiadomo mieścił byłą kwaterę wojenną Hitlera o nazwie "Wilczy Szaniec". Księżycowy dworek należał do Ewy Braun, więc to dosyć szczególne historycznie miejsce. Warto o tym przypomnieć dzisiaj, w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Plener jak i cały dzień stał pod znakiem deszczu, co nas nieco ograniczyło w kwestiach zdjęciowych, ale i tak było fajnie co mam nadzieję widać na poniższych zdjęciach :)





















Pewnego dnia w Iławie  2009-08-26
Pewnego dnia w Iławie, a właściwie w niedalekiej odległości od tego miasta Ania i Łukasz powiedzieli sobie "tak". Była to miejscowość, gdzie wszędzie można dojść na pieszo. Rzadko zdarza się, że można podczas ślubu przejść się spokojnym spacerkiem; zazdroszczę.
Po ślubie spacerek zaprowadził nas na salę, gdzie czekała przesympatyczna orkiestra, wraz z równie miłą Panią kamerzystką.

No i wtedy zaczęło się, wniesiono dania; jedno, drugie, piąte, dziesiąte (?); uczucie niedowierzania łączyło się z bólem (brzucha) - czemu już nie ma miejsca ? :) Po kolejnym daniu (przestałem liczyć) stwierdziłem, że nie ma to jak polska gościnność, tylko żal, że człowiek ma tylko jeden żołądek. Zakończyło się na ustawianiu posiłków jeden na drugim i ciągłą reorganizacją miejsca na stole :)








Tutaj dałem się sprowokować. Kwiatki stały tak ładnie, wysoko, dogodnie, że nie mogłem się za nimi nie skryć i nie zrobić zdjęcia typu "przez coś". Kwiatki duże, a ja nieco większy, więc musiało to nieco komicznie wyglądać jak się Pan Fotograf chowa za kwiatkiem :)
Warto było :)



Na sali weselnej poczułem pociągnięcie za nogawkę, spojrzałem, a moim oczom ukazał się poniższy widok. Tak się zapomniałem w fotografowaniu "tych dużych", że ta młoda dama słusznie stwierdziła, że należy upomnieć Pana Fotografa.



Efekt był natychmiastowy



To pewne: rodzina nam się powiększyła.




2011 | Lipiec (1) | Czerwiec (2) |

2010 | Grudzień (1) | Wrzesień (5) | Sierpień (1) | Lipiec (1) | Czerwiec (3) | Maj (4) | Kwiecień (6) | Marzec (1) | Styczeń (1) |

2009 | Grudzień (2) | Listopad (4) | Październik (5) | Wrzesień (4) | Sierpień (5) | Lipiec (4) | Czerwiec (5) | Maj (6) | Kwiecień (4) | Marzec (2) | Luty (1) | Styczeń (1) |

2008 | Grudzień (2) |







  © 2011 Karol Kępka   
  Kopiowanie zdjęć bez zgody autora zabronione. Jeśli chcesz użyć zdjęcia z tej strony skontaktuj się ze mną w celu ustalenia formy udostępnienia fotografii.