No i już po uroczystości. Pierwszy raz widziałem tyle chrztów naraz, bo aż 16! 16 dzieci, 32 rodziców i 32 chrzestnych plus oczywiście drugie tyle domowych fotografów :))). Pół rodziny lata z małpkami. Nie zazdroszczę księdzu, tego że musi odbyć mszę w tak ciekawej scenerii :D Osobiście podczas mszy staram się zawsze być w cieniu, mimo, że jest ważna praca do wykonania. Da się :)