Jednozdjęciowa zapowiedź reportażu i sesji Moniki i Karola.
Jak zwykle wkrótce więcej zdjęć.
p.s. Nie, oni nie sÄ… wklejeni :)
Ten niezwykle miły chrzest to był początek pracy z fotografią w tym sezonie. Już wkrótce czeka mnie 5 reportaży w 2 tygodnie. Póki co jeszcze nie w wirze gorączki sezonowej, dlatego blog jeszcze trochę śpi snem zimowym...
Kolejna mini porcja: